Nikt już nie patrzył mi w oczy. Przestałem istnieć jako osoba i stałem się częścią szumu tła, żywym narzędziem, które należało nosić, trzymać, napełniać i słuchać.
Śmiali się z „pokojówki” szorującej


Nikt już nie patrzył mi w oczy. Przestałem istnieć jako osoba i stałem się częścią szumu tła, żywym narzędziem, które należało nosić, trzymać, napełniać i słuchać.