Śmiali się z „pokojówki” szorującej

Teraz liczyła się „służąca”.

Twarze wysychają szybciej niż kieliszki szampana

Głos Nathana nie był głośny.

Nie było takiej potrzeby.

„Daj mi zrozumieć” – powiedział spokojnie i stanowczo – „kazałeś mojej żonie zmywać naczynia w jej własnym domu?”

Wiktorii opadła szczęka.

Margaret przełknęła ślinę.