Śmiali się z „pokojówki” szorującej

„Panie” – zaczęła Margaret drżącym głosem – „nie mieliśmy pojęcia, że ​​ona była przebrana, musi pan zrozumieć…”

„Rozumiem” – powiedział Nathan – „że sposób, w jaki traktujesz kogoś, kiedy uważasz, że nie ma on żadnej władzy, jest najwyraźniejszym odzwierciedleniem tego, kim jesteś”.

Jeden z gości próbował się wymknąć.

Inny udawał, że rozmawia przez telefon.

Wiktoria próbowała skryć się za kolumną.

Nie zaszła daleko.