Czegoś takiego nie było, ludzie są w totalnym szoku 😱

Najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej. Wyniki z lutego 2026 roku wskazują na przełom, który może całkowicie zmienić dotychczasowy układ sił w parlamencie. Czy liderzy zdołają utrzymać stery władzy w obliczu rosnącej w siłę nowej potęgi? Takich wyników nie było już od dawna. 

Koalicja Obywatelska i PiS tracą poparcie
Potężny wzrost sił prawicowych i sukces Grzegorza Brauna
Rozpad Trzeciej Drogi i marginalizacja mniejszych koalicjantów
Brak stabilnej większości i widmo politycznego patu

Mimo że Koalicja Obywatelska wciąż zajmuje pierwsze miejsce, jej przewaga zaczyna topnieć. Z poparciem na poziomie 30,7% partia Donalda Tuska odnotowała spadek o 1,8 pkt proc. w porównaniu do połowy miesiąca. Podobne nastroje panują w obozie Prawa i Sprawiedliwości, które z wynikiem 21,5%. (spadek o 1,2 pkt proc.) musi mierzyć się z odpływem elektoratu. 

Choć ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego stabilnie zajmuje drugą lokatę, tendencja spadkowa staje się coraz wyraźniejsza. Wyborcy obu głównych sił politycznych zdają się szukać alternatyw, co przekłada się na wzrost liczby osób niezdecydowanych. Aż 8% ankietowanych nie wie obecnie, na kogo oddać swój głos, co stanowi znaczący wzrost względem poprzednich badań przeprowadzonych przez IBRiS.

Największą zmianą w sondażu jest bez wątpienia wynik ugrupowań prawicowych. Konfederacja umocniła swoją trzecią pozycję z wynikiem 13,2%, ale to samodzielny start Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna wywołał największe emocje, zdobywając aż 10 proc. poparcia. Przekłada się to na 46 miejsc w Sejmie. Sumaryczne poparcie dla środowisk prawicowych pokazuje, że radykalny przekaz trafia na podatny grunt, szczególnie w kontekście słabnących notowań tradycyjnych partii. 

Braun, startując jako osobny komitet, zdołał zmobilizować elektorat, który dotychczas pozostawał w cieniu większych graczy. Taka dynamika wzrostu sugeruje, że przyszły parlament może być najbardziej spolaryzowany w historii, z silną reprezentacją antysystemową, która staje się realnym “języczkiem u wagi”.

Sytuacja po lewej i centralnej stronie sceny politycznej wygląda obecnie dramatycznie. Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 5 proc. balansuje na krawędzi progu wyborczego, co stawia pod znakiem zapytania jego przyszłość w Sejmie. Jeszcze gorzej radzą sobie ugrupowania powstałe po rozpadzie dawnej Trzeciej Drogi – Polska 2050 oraz Partia Centrum notują poparcie poniżej 1%, co oznacza ich polityczną marginalizację. 

Również Nowa Lewica nie ma powodów do optymizmu, notując spadek do poziomu 7,5 proc. Tak słabe wyniki dotychczasowych partnerów Koalicji Obywatelskiej oznaczają, że obecny układ rządzący traci realną zdolność do sprawowania władzy. Brak jedności i wewnętrzne podziały w centrum najwyraźniej zniechęciły wyborców, którzy przenoszą swoje poparcie na bardziej wyraziste ideowo formacje.

Symulacja podziału mandatów obnaża brutalną prawdę o nowym układzie sił. Obecna koalicja rządząca (KO, Lewica, PSL) dysponowałaby zaledwie 225 głosami, co oznacza utratę większości parlamentarnej (potrzeba 231). Z drugiej strony, porozumienie PiS z Konfederacją i ugrupowaniem Brauna dawałoby łącznie 235 mandatów, umożliwiając teoretyczne przejęcie władzy. Jednak taka konstrukcja polityczna wydaje się niezwykle trudna do realizacji ze względu na ogromne różnice programowe liderów. 

Polska staje przed widmem głębokiego kryzysu, w którym żadna ze stron nie jest w stanie stworzyć stabilnego zaplecza dla rządu. Wyniki badania United Surveys przeprowadzonego w dniach 20-21 lutego jasno pokazują, że polscy wyborcy oczekują zmian, które mogą doprowadzić do politycznego paraliżu kraju.