W moim ogrodzie pojawiły się małe, białe kulki. To, co odkryłem, przyprawiło mnie o dreszcze.

Wszystko zaczęło się pewnego zwyczajnego poranka. Podlewając rośliny, zauważyłem dziwny obszar u podstawy krzewu. Gleba wydawała się inna, lekko spęczniała, a na niej były porozrzucane małe, białe kulki . Ich gładka, równomierna tekstura natychmiast rozbudziła moją ciekawość. Zaintrygowany tymi idealnymi kształtami, podszedłem.

Na pierwszy rzut oka pomyślałem, że to kawałki plastiku , które wypadły z torby z materiałami do rękodzieła. Ale ich układ wydawał się zbyt naturalny. Wziąłem więc małą łopatkę i zacząłem delikatnie kopać. Im dłużej kopałem, tym więcej znajdywałem. Niektóre były miękkie, inne lekko przezroczyste. I nagle wpadł mi do głowy pomysł: jajka?

Serce waliło mi jak młotem. Myśl, że coś tam może żyć, zmroziła mnie. Założyłem rękawiczki i ostrożnie wyjąłem kilka kulek. W świetle dostrzegłem w środku maleńkie czarne punkciki . Widok ten przeszył mnie szronem. Czy to były larwy? Grzyby? Gniazdo?

We Włoszech nauczyciel został zwolniony po 20 latach nieobecności w ciągu 24 lat służby.
W dniu mojego ślubu moja teściowa mnie upokorzyła… ale los dał jej nauczkę, której nigdy nie zapomni.

Wróciłem do domu i zacząłem szukać odpowiedzi. Wkrótce na moim ekranie pojawiły się podobne obrazy. To, co przeczytałem, dosłownie przyprawiło mnie o dreszcze .

Jaja ślimaków? Jaja żab? A może coś gorszego?
Te dziwne kulki przypominały jaja ślimaków , tych małych mięczaków, które uwielbiają wilgotne ogrody. Te stworzenia często składają jaja pod liśćmi lub w zacienionych miejscach, osłoniętych od słońca. A te półprzezroczyste kuleczki, miękkie w dotyku, czasami pękały po zgnieceniu. To, co odkryłem, było idealnym połączeniem.

Ale inna hipoteza nie dawała mi spokoju jeszcze bardziej: jaja żab lądowych . Niektóre gatunki składają jaja bezpośrednio w ziemi, z dala od źródeł wody. Myśl, że mój ogród mógłby być domem dla dziesiątek maleńkich żab w trakcie rozwoju, odebrała mi mowę.

Ma 27 lat i postanowiła umrzeć 18 grudnia: „Z utęsknieniem czekam na ten dzień”.
COVID-19: Czy wariant „Frankensteina” naprawdę jest powodem do niepokoju? Objawy, na które należy zwrócić uwagę
Kontynuowałem obserwację okolicy przez kolejne dni. Ziemia zdawała się lekko poruszać, jakby coś przygotowywało się do wyjścia. Ogarnęło mnie dziwne uczucie – mieszanka fascynacji i niepokoju. Byłem świadkiem niewidzialnego cyklu życia pod moimi stopami, w moim własnym ogrodzie .

Czytać
COVID-19: Czy wariant „Frankensteina” naprawdę jest powodem do niepokoju? Objawy, na które należy zwrócić uwagę
Aby zapobiec eskalacji sytuacji, podjąłem kilka prostych kroków:

Napowietrzyłem glebę, aby zapobiec nadmiernej wilgoci. Usunąłem jaja widoczne na powierzchni. I rozsypałem trochę fusów po kawie, naturalnego odstraszacza ślimaków.

W ciągu kilku dni kule zniknęły. Gleba wróciła do swojego normalnego wyglądu, a moje rośliny zdawały się znów oddychać. Jednak za każdym razem, gdy patrzę na to miejsce, wciąż odczuwam lekki chłód .

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕