Wystarczyło kilka zdań w mediach społecznościowych, żeby między Warszawą a Budapesztem znów zrobiło się gorąco. W tle nie ma już tylko politycznych ocen, ale też twarde liczby, paliwo i presja czasu. I to w momencie, gdy Europa nerwowo patrzy na kolejne decyzje dotyczące pomocy dla Ukrainy oraz bezpieczeństwa energetycznego.
Czytaj też: Pięcioletnia dziewczynka wypadła z 4 piętra. Ujawniono szokujące fakty o …
👇 👇 👇 👇 👇