17-letni Łukasz G. usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw w Kadłubie. Nasz reporter był na miejscu i relacjonuje dramatyczne wydarzenia.

17-letni Łukasz G. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich, gdzie w piątek po południu (27 lutego) usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw ze szczególnym okrucieństwem w Kadłubie. Na miejscu był nasz reporter. — Miał na nogach i rękach kajdanki zespolone. Było przy nim wielu policjantów — relacjonuje Łukasz Woźnica. Nastolatek odpowie jak dorosły. Grozi mu nawet 30 lat więzienia.

Podejrzany na rękach i nogach miał zespolone kajdanki. Na głowę zasunięty kaptur, na nogach klapki. 17-letni Łukasz G. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich. Jak ustaliliśmy, czynności z jego udziałem trwały kilkadziesiąt minut. Po południu nastolatek usłyszał zarzuty dotyczące podwójnego zabójstwa w Kadłubie. — Prokurator przedstawił 17-letniemu Łukaszowi G. zarzut popełnienia dwóch morderstw ze szczególnym okrucieństwem. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i obecnie składa obszerne wyjaśnienia — poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar. Śledczy podejrzewają, że to właśnie 17-latek zabił swojego ojczyma oraz 92-letnią prababcię.

Jeszcze przed rozpoczęciem przesłuchania prok. Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, przekazał nam, że 17-latkowi zostanie przedstawiony zgromadzony materiał dowodowy. Jak zaznaczył, w aktach znajdują się również wstrząsające nagrania, które od ponad doby krążą w sieci.

Nastolatek był prowadzony przez policjantów. Na głowę miał zasunięty kaptur. Aż ciężko uwierzyć, że 17-latek mógł dopuścić się tak brutalnej zbrodni.

— Przywieziono go busem. Towarzyszyło mu wielu policjantów w mundurze i w cywilu. Na rękach i nogach miał założone zespolone kajdanki — mówi nasz reporter, który był na miejscu doprowadzenia 17-latka do prokuratury.

Do zbrodni doszło w nocy z 25 na 26 lutego w Kadłubie. Ofiarami brutalnego ataku padli ojczym i prababcia zatrzymanego nastolatka. Matka nastolatka w tym czasie przebywała w szpitalu na planowanym zabiegu.

Ofiary miały rany tłuczone i rąbane. Narzędziem zbrodni była siekiera.

Czwartkowym rankiem, gdy służby weszły do domu, 17-latka już tam nie było. Chłopiec zniknął. Udało się go zatrzymać kilkanaście godzin później. Znaleziono go w powiecie krapkowickim. Nie stawiał oporu.

To drugie podwójne morderstwo, do którego doszło w województwie opolskim w ciągu kilkunastu ostatnich godzin. W Sadach pod Niemodlinem policjanci wysłani do interwencji w jednym z domów znaleźli zwłoki 24-latki i jej 29-letniego znajomego. Zatrzymano ukrywającego się na strychu domu 29-letniego brata zamordowanej kobiety.