Zostały godziny do premiery programu „Taniec z gwiazdami”, emocje rosną, a w studiu trwają ostatnie próby. I właśnie wtedy pojawia się komunikat, który dla części fanów może być zimnym prysznicem. Nie chodzi o pary ani o prowadzących. Chodzi o coś, co w poprzednim sezonie stało się nawykiem.
Czytaj też: Wielkie zmiany w szkołach. Zakaz telefonów to dopiero początek
Start 18. edycji „…
👇 👇 👇 👇 👇