Czasami to desperackie rozwiązanie zrodzone z miłości, dumy i strachu.
Miesiąc po narodzinach mojej córki, stałam w środku nocy i patrzyłam, jak mój mąż cicho wyjmuje torebki z moim mlekiem z lodówki i wymyka się z domu.


Czasami to desperackie rozwiązanie zrodzone z miłości, dumy i strachu.