Nie płakałam. Chciałam, ale nie dałam sobie na to pozwolenia. Jeszcze nie.
Zięć zaproponował, żebym przeniosła się do domu opieki – “bo tam będą się panią lepiej zajmować”. Czekałam, aż córka się odezwie, zaprotestuje, powie coś


Nie płakałam. Chciałam, ale nie dałam sobie na to pozwolenia. Jeszcze nie.