Iran ajatollahów w ogniu – jak doszło do wydarzeń 28 lutego 2026

Joe Monster, ciekawostki, memy, humor i rozrywka

Witaj nieznajomy(a)

zaloguj się

lub

dołącz do nas

…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Prześlij nam

Główna

Grupa FB

Krótkie

Blogi

Top

Archiwum

RSS

phone_android
Wersja mobilna

Galeria

Katalog

Najnowsze

Najpopularniejsze

Szukaj

Prześlij fotę

MonsterTV

Najnowsze

» Poczekalnia «

Top

MP3

Twoje ulubione

Szukaj

Katalog

Kolejka

Poleć film

Forum

Kawały Mięsne

Palma Pikczers

Hyde Park V

Fotoszopki

Głupie Pytania

Narzekalnia

Sportowe

Grajdołek

Pytania do redakcji

Quizy

Bojownicy

Mapa

Kalendarium

Zdjęcia

Kluby

Imprezy

Top

Online

Grupa FB

Trolle

Szaffa

» Wrzuć plik «

Filmy

Kawałki Mięsne

Palma Pikczers

HydePark

FotoSzopki

Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci

Moto Forum

Jestem nowy

Kuchnia Pełna Niespodzianek

Grajdołek Mistrzów

Głupie Pytania

Narzekalnia :>

Poezja Luźna

Półmisek Literata

Inteligentna Jazda

Pytania Do Redakcji

English Jokes & Life (en)

Sportowa Arena

Świat

Iran ajatollahów w ogniu – jak doszło do wydarzeń 28 lutego 2026

Isfahani
·
5 marca 2026 05:07

18 745  

464  

68  

« nowszy

losuj

starszy »

Ciąg dalszy tego tekstu o historii najnowszej Iranu.

Sobota, 28 lutego 2026, godzina 9:45 czasu teherańskiego. Sobota – pierwszy dzień roboczego tygodnia w Iranie. Dzieci są w szkołach, urzędnicy w biurach, kupcy otwierają sklepy. W dzielnicy Pasteur, w samym sercu Teheranu, Ali Chamenei siedzi w swoim biurze, tym samym od 37 lat.

Nie dożyje jednak do popołudniowej drzemki.

Kombinacja amerykańskich pocisków Tomahawk, dronów i izraelskich myśliwców uderza w kilkadziesiąt celów jednocześnie. Eksplozje wstrząsają Teheranem, Isfahanem, Szirazem. Nad kompleksem Chameneiego w dzielnicy Pasteur unosi się kolumna czarnego dymu widoczna z drugiego końca miasta. Kilka godzin później Donald Trump ogłasza na Truth Social: „Ścisła współpraca z Izraelem sprawiła, że nie było nic, co on lub inni przywódcy, którzy zginęli razem z nim, mogliby zrobić”. Izrael nazywa to
Operacją Ryczący Lew. Pentagon – Operacją Epic Fury.

Sala narad ajatollaha i kilkudziesięciu wyższych rangą urzędników chwilę po ataku (Wolski)

Chamenei ginie w swoim biurze. Wraz z nim szef sztabu generał Mousawi, szef wywiadu, doradca ds. bezpieczeństwa. CBS News podaje, że w pierwszych godzinach zginęło ponad 40 irańskich dowódców i wyższych urzędników. Córka Chameneiego, jego zięć i wnuk – też.

Irańczycy dowiadują się o śmierci Najwyższego Przywódcy z państwowej telewizji. Prezenter
płacze na wizji, potwierdzając, że Chamenei został „męczennikiem, jak obiecał”. Rząd ogłasza 40 dni żałoby narodowej. Ale na ulicach Karadżu, Kazwinu, Szirazu, Isfahanu i Sanandadżu ludzie wychodzą na ulice nie żeby płakać – żeby świętować. Tańczą, odpalają fajerwerki, burzą pomniki republiki islamskiej. W Galleh Dar, w prowincji Fars, mieszkańcy zbierają się przed domem Pouyi Jafariego – 15-latka zabitego przez siły bezpieczeństwa rok wcześniej. Teraz świętują nad grobem, z którego wyrósł ich gniew.

W tym samym czasie w Teheranie tłumy wychodzą na ulice z portretami Chameneiego, flagami republiki i łzami w oczach. Państwo, które ich sługa właśnie budował przez 37 lat, traci głowę – dosłownie. Dwa Irany, ramię w ramię na tych samych ulicach, patrzą na ten sam dym nad Pasteur i
widzą dwie zupełnie różne rzeczy.

Irańczycy świętujący na ulicach po śmierci Chameneiego

Ale żeby zrozumieć, co się wydarzyło tego poranka – i dlaczego jedni tańczą, a inni płaczą – trzeba cofnąć się o trzy i pół roku. Do dziewczyny z kosmykiem włosów.

Dziewczyna z kosmykiem włosów – wrzesień 2022

Mahsa Amini miała 22 lata i przyjechała do Teheranu z rodzinnego Kurdystanu. 13 września 2022 roku policja moralno-obyczajowa Gaszt-e Erszad zatrzymała ją na ulicy. Powód: „niewłaściwy hidżab”.
Kosmyk włosów wystawał spod chusty.

Trzy dni później Mahsa nie żyła. Oficjalnie to był atak serca. Zdjęcia z jej szpitalnego łóżka opowiadały inną historię: głowa w bandażach, krwiaki, rura intubacyjna. Jej rodzina twierdziła, że była zdrowa i nigdy nie miała problemów z sercem.

Iran eksplodował.
„Żan, zendegi, azadi” – „Kobieta, życie, wolność” – skandowały tłumy od Teheranu po Zahedan. Kobiety zdejmowały hidżaby i paliły je na ulicach. Uczennice zrzucały turbany duchownym z głów. Studenci barykadowali kampusy. To nie był protest o chustę. To był protest o wszystko – o cztery dekady upokorzenia, kontroli, strachu.

Reżim odpowiedział tak, jak odpowiadał zawsze.
Siłami policyjnymi i kulami. W ciągu kilku miesięcy zginęło 551 osób – według organizacji HRANA, która weryfikuje każdą śmierć z osobna. Jedenaście osób skazano na karę śmierci i stracono. Tysiące trafiły do więzień.

Protesty wygasły. Ale coś się zmieniło. Wcześniejsze fale – 2009, 2017, 2019 – angażowały głównie studentów lub biedotę z przedmieść. Tym razem na ulice wyszli wszyscy: licealistki, robotnicy, profesorowie, kupcy z bazarów, Kurdowie, Beludżowie, Azerowie. I po raz pierws

Leave a Comment