Mongke – krwawy chan z chrześcijańskim dworem

Religijna tolerancja, obchody Bożego Narodzenia, a jednocześnie krwawa rzeź konkurencyjnych rodów. Wszystko to było dziełem wnuka Czyngis-chana – Mongke.

Artykuł powstał na podstawie książki Jacka Weatherforda Czyngis chan. Architekt nowoczesnego świata, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2026.

Po śmierci chana Gujuka, który zmarł nagle 1,5 roku po objęciu władzy (o czym perscy historycy tajemniczo pisali, że „wybiła jego godzina”), w imperium Mongołów zapanował polityczny chaos. Tak o sytuacji pisał Dżuwajni, którego słowa przywołuje Jack Weatherford w książce „Czyngis chan. Architekt nowoczesnego świata”: „kraj pogrążył się w mroku, a puchar świata wypełnił się po brzegi napojem występku”. Mongołowie i ich poddani, „ciągnięci to w jedną, to w drugą stronę, znaleźli się u kresu wytrzymałości – zabrakło im sił, by wytrwać, nie wiedzieli jednak, gdzie szukać ucieczki”.

W mroku tym i chaosie swoją szansę dla syna postanowiła wykorzystać Sorochtani, wdowa po Tołuju, najmłodszym synu Czyngis-chana. Jej sojusznikiem był Batu-chan, który za jej namową zwołał naradę poza granicami państwa nad jeziorem Issyk-kul w górach Tienszan. Na tamtejszym kurułtaju nowym chanem został obrany Mongke, najstarszy syn Sorochtani. Wybory te zostały jednak zbojkotowane przez rodzinę wcześniejszego chana Ugedeja, która twierdziła, że mogą one mieć miejsce tylko w Mongolii, najlepiej w kontrolowanym przez nich Karakorum. Kurułtaj został zatem powtórzony, a Sorochtani i jej rodzina otrzymali ochronę w postaci 30 000 podkomendnych Batu-chana. I ponownie, tym razem bez sprzeciwu, 1 lipca 1251 roku liczący 43 lata Mongke został wybrany na kolejnego chana imperium Mongołów.

Leave a Comment