W oscarową noc Pietuszewski zagrał tak, że zwyczajową formułkę “and the Oscar goes to…” można w jego przypadku spuentować tylko w jeden sposób: reprezentacji Polski. W takiej dyspozycji nie może nie znaleźć się w kadrze Jana Urbana na marcowe mecze. Nie tylko Polska oszalała na punkcie 17-latka.
Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Skoro rozpocząłem od tematyki filmowej, …
👇 👇 👇 👇 👇