Trzy żółte samochody, niskie, lśniące, wjechały jeden po drugim na wąską uliczkę. Ludzie się odwracali. Niektórzy wyjmowali telefony. Inni śmiali się z niedowierzania.
Biedna staruszka karmiła bezdomne trojaczki


Trzy żółte samochody, niskie, lśniące, wjechały jeden po drugim na wąską uliczkę. Ludzie się odwracali. Niektórzy wyjmowali telefony. Inni śmiali się z niedowierzania.