W czasie pobytu moja uwaga skupiła się na Lily. Jakikolwiek szok został wywołany w tle. Potrzebowała stabilizacji, a nie chaosu. Utrzymywaliśmy nasze codzienne rytuały dokładnie tak, jak zawsze. Bajki na dobrąnoc każdego wieczoru. Nasze głupie piosenki przy myciu zębów. Soboty z naleśnikami, przesadzonymi z syropu i kuchnią pełną śmiechu. , które mogą być wrażliwe na działanie, na skutek tego, z czym borykają się dorośli.
Nieoczekiwane pytanie mojej córki zmieniło nasze plany na Dzień Ojca
