Przechodzisz przez drzwi.
Twój kot pojawia się znikąd – krąży wokół twoich nóg, szturcha głowy głowy i mruczy jak mały silniczek.
Albo podkradną się, kiedy będziesz gotowy, i przycisną twoją twarz do przyszłej futrzanej karteczki samoprzylepnej.
To jest słodkie.
To było dziwnie uziemione.
A jeśli zastanawiałeś się: „Dlaczego mój kot to robi?”, nie jesteś sam.