W środku średniego oceny, dokładnie oprawione zdjęcie jej absolwentów. Rzędy uśmiechniętych twarzy. Ludzie, o których mieszkają historie przez lata, ale których nigdy nie spotkałem.
Za białą ramką widniały podpisy. Dziesiątki. Niektóre wyraziste, niektóre zapętlone, niektóre pospieszne.
