Stan zdrowia 83-letniego Joego Bidena budzi poważne zaniepokojenie. Amerykańskie media informują, że nowotwór byłego prezydenta USA postępuje w szybkim tempie i daje coraz wyraźniejsze objawy choroby, a sam Biden może mieć przed sobą zaledwie kilka miesięcy życia.
Niepokojące doniesienia o stanie zdrowia Joe Bidena
Biden osłabiony, ale kontynuuje terapię
Poważne dolegliwości byłego prezydenta USA
Według informacji portalu RadarOnline, powołującego się na anonimowe źródła medyczne, Joe Biden od dłuższego czasu zmaga się z zaawansowanym rakiem prostaty, który zdążył już rozprzestrzenić się na kości. Eksperci podkreślają, że w takich przypadkach pięcioletnia przeżywalność jest niewielka, a średni czas życia po pojawieniu się przerzutów do kości wynosi zaledwie dwa–trzy lata.
– Nie jest w dobrej formie – przyznał jeden z byłych działaczy Partii Demokratycznej, sugerując, że choroba znacząco wpływa na codzienne funkcjonowanie prezydenta.
Doniesienia o pogarszającym się stanie zdrowia Bidena pojawiły się niedługo po jego obecności na pogrzebie Tatiany Schlossberg, córki Caroline Kennedy, która zmarła w wieku 35 lat na ostrą białaczkę szpikową. Podczas uroczystości prezydent wyglądał na wyraźnie osłabionego i wychudzonego. Jego współpracownicy uspokajają jednak opinię publiczną, zapewniając, że Biden czuje się na tyle dobrze, by pracować nad kilkoma projektami, jednocześnie kontynuując terapię hormonalną i radioterapię.
Eksperci medyczni wskazują, że rozprzestrzenienie się raka prostaty na kości zazwyczaj trwa od pięciu do siedmiu lat. Specjaliści sugerują, że choroba mogła towarzyszyć Bidenowi już w trakcie jego prezydentury, a leczenie prowadzone w ukryciu mogło wywoływać skutki uboczne – m.in. utratę masy mięśniowej, spadek sprawności poznawczej i skłonność do upadków – które obserwowano u niego w czasie urzędowania.
Stan zdrowia Joego Bidena pozostaje tematem poważnych dyskusji wśród jego współpracowników i bliskich. Według doniesień serwisu, u byłego prezydenta obserwowano także pogorszenie funkcji poznawczych – m.in. zapominanie imion współpracowników czy trudności w prowadzeniu rozmów. W trakcie swojej kadencji zdarzały się u niego także momenty dezorientacji.
W ostatnich miesiącach 83-letni polityk przeszedł zabieg usunięcia zmian skórnych, a według źródeł medycznych zmaga się także z neuropatią obwodową, wysokim cholesterolem, migotaniem przedsionków oraz potencjalnym uszkodzeniem mózgu po dwóch przebytych udarach.