Rita już pochowała syna. Teraz świat pochował ją.
Lata spędzone na ulicy ukradły jej uśmiech, godność, odbicie w lustrze.
Nagle nieznajomy zatrzymał się, przyjrzał się bliżej i nie chciał odejść. Fotel dentystyczny. Nożyczki. Farba do włosów. Drżące pierwsze spojrzenie na nowe ja. Co stało się potem, cholera…
