Za pierwszym razem nie zwracałem na to większej uwagi. Tylko malutki, czerwonobrązowy robaczek na podłodze – zgniotłem go i poszedłem dalej. Ale potem zobaczyłem kolejnego… i kolejnego. Wszystkie w różnych pokojach. Wtedy zacząłem się martwić.
Więc zrobiłem zdjęcie i zacząłem szperać w internecie. I co znalazłem? Szczerze mówiąc, to mnie przeraża.
