Pewnego wieczoru, gdy ulice miasta były prawie puste, motocyklista pędził drogą, ciesząc się rykiem swojego motocykla i uczuciem całkowitej wolności.
Czuł adrenalinę wypełniającą jego ciało i prędkość zabierającą go w nieznane. Był pełen pewności siebie, nieświadomy wszystkiego, co działo się wokół niego i całkowicie pochłonięty swoim ruchem.
