Przyznaj się: ty też tego próbowałeś. Jako dziecko, uzbrojony w swoją słynną różowo-niebieską gumkę, gorączkowo ścierałeś słowo długopisem… tylko po to, by zobaczyć, jak papier rozrywa się na twoich oczach. Ta mała niebieska połówka, mająca „wymazać atrament”, zniszczyła marzenia niejednego ucznia.
Ale do czego właściwie służy ta niebieska część? Czy to tylko chwyt marketingowy, czy niezrozumiane narzędzie zawodowe? Prawda jest o wiele bardziej praktyczna – i nieco nostalgiczna.
Nie, nigdy nie został zaprojektowany do wymazywania atramentu.

W rzeczywistości wszystko sprowadza się do jego składu: zawiera cząsteczki ścierne, podobne do pumeksu. Krótko mówiąc, to rodzaj bardzo drobnego, miniaturowego papieru ściernego, przeznaczonego do twardszych powierzchni. Na zwykłej kartce papieru te ziarna są zbyt szorstkie i w końcu ją rozrywają.
Jego prawdziwe pole gry? Odporne powierzchnie.

-
Ślady ołówka na surowym drewnie
Przed wierceniem lub montażem mebli często rysujemy linie pomocnicze ołówkiem. Szybkie pociągnięcie niebieską gumką i znika! Usuwa grafit bez uszkadzania drewna, zwłaszcza jeśli jest nielakierowane.
-
Ślady na ścianach lub tynku