Siedziałam sama przy stoliku na rogu w restauracji Savory Oak, gdzie często spotykałam się z klientami po godzinach pracy. To było tuż po siódmej w czwartek wieczorem, i pokój nucił cichymi rozmowami, klinking sztućców przeciwko drobnej porcelany.
Mój filet Mignon przybył, doskonale ugotowany, obok kieliszka czerwonego wina nie miałem zamiaru teraz dotykać.
Moja uwaga została zaabsorbowana w stosie papierów, które …
👇 👇 👇 👇 👇