Hum fluorescencyjnych świateł wypełnia pokój, gdy siedzę przy moim zatłoczonym biurku w agencji marketingowej. Jest wtorkowe popołudnie, jesteśmy w trakcie spotkania, omawiamy najnowsze aktualizacje projektu. Kiwam głową, próbując nadążyć za szybką wymianą pomysłów, kiedy to się dzieje.
“Machine Gun Lips”.
