W schronisku “Happy Dog” od lat miało dochodzić do poważnych zaniedbań, które z czasem wyszły na światło dzienne. Psy przebywały w brudnych i przepełnionych boksach, często bez leczenia, odpowiedniej opieki i właściwego żywienia. Zwierzęta były skrajnie zestresowane i chore, a kontrole wykazały liczne nieprawidłowości w dokumentacji oraz procedurach adopcyjnych. Aktywiści alarmowali również o przypadkach agresji między psami, wynikającej ze złych warunków i niewłaściwego łączenia zwierząt.
Doda o wizycie w Sobolewie:
Protest w Sobolewie przyniósł efekt
