Ambasador Stanów Zjednoczonych ogłosił radykalne kroki wobec marszałka Sejmu, co natychmiast wywołało reakcję na najwyższych szczeblach władzy w Polsce.
Decyzja ta ma bezpośredni związek z głośną i publiczną krytyką, jaką pod adresem Donalda Trumpa wygłosił marszałek Sejmu.
