Olga nagle wyrwała się z głębokiego snu. Nasłuchiwała; gdzieś z dołu dochodził głośny grzmot.
Kilkakrotnie łokciem szturchnęła w bok śpiącego męża i szepnęła: „Żenia, okradają nas”.

Olga nagle wyrwała się z głębokiego snu. Nasłuchiwała; gdzieś z dołu dochodził głośny grzmot.
Kilkakrotnie łokciem szturchnęła w bok śpiącego męża i szepnęła: „Żenia, okradają nas”.