Daria Siergiejewna postawiła miskę ciasteczek na stole i włączyła czajnik. W wieku pięćdziesięciu ośmiu lat mogła wreszcie cieszyć się spokojem i komfortem własnego domu. Jej syn, Igor, niedawno się ożenił i wyprowadził, pozostawiając matkę w długo oczekiwanej samotności.
„Wreszcie” – westchnęła Daria Siergiejewna, robiąc sobie herbatę. „Teraz mogę żyć dla siebie”.
Dwadzieścia osiem lat macierzyństwa dobiegało końca. Igor ukończył edukację, znalazł …
👇 👇 👇 👇 👇