„Tak to u nas działa: pieniądze się dzielą, ale ja nimi zarządzam. Po prostu słuchaj i nie kłóć się!” – syknął mąż.

Polinę obudził aromat świeżej kawy i ciche skwierczenie jajek na patelni. Igor przygotowywał śniadanie – tradycja, która rozpoczęła się w pierwszych miesiącach ich małżeństwa i teraz wydawała się tak naturalna, jak oddychanie.

„Dzień dobry, piękna” – uśmiechnął się mąż, podając żonie filiżankę kawy z pianką mleczną w kształcie serca.

„Dzień dobry, kochanie” odpowiedziała Polina, wyciągając rękę do męża, by dać mu poranny …

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE

👇 👇 👇 👇 👇