Zderzenie nie tylko zniszczyło samochód Victorii Hale, ale także roztrzaskało jej emocjonalną zbroję, którą budowała przez dwadzieścia lat.
Na oddziale intensywnej terapii monitory brzęczały i mrugały w mechanicznym rytmie. Dla świata zewnętrznego Victoria Hale – potężna prezes Hale Global – leżała nieprzytomna, a jej stan opisywano ponurymi medycznymi terminami, takimi jak „ciężki uraz” i „ostrożna prognoza”. Ale tego, czego żadna maszyna nie była w stanie zmierzyć, było: Victoria była przytomna.
Uwięziona w nieruchomym ciele, miała jasny i kalkulujący umysł.
