Śmiech rozbrzmiewał w zamkniętej sali restauracji Damascus Rose. Siedziałam nieruchomo, trzymając w ręku szklankę, podczas gdy dwanaście osób z rodziny Almanzor rozmawiało w szybkim arabskim, myśląc, że nic nie rozumiem.
Tariq, mój narzeczony, siedział na czołowej pozycji przy stole, jego ręka spoczywała ciężko na moim ramieniu. Jego matka zerkała na mnie z chłodnym rozbawieniem.
