Zapach świeżo parzonej kawy i starego umeblowania towarzyszył Marinie od momentu, gdy zaczęła życie z Andrzejem. Kiedyś uważany za przytulny, dziś drażnił ją niczym czerwona chustka przed bykiem.
Gdy usłyszała dzwonek do drzwi, zareagowała od razu.

Zapach świeżo parzonej kawy i starego umeblowania towarzyszył Marinie od momentu, gdy zaczęła życie z Andrzejem. Kiedyś uważany za przytulny, dziś drażnił ją niczym czerwona chustka przed bykiem.
Gdy usłyszała dzwonek do drzwi, zareagowała od razu.