Mama położyła teczkę na stole. Zatrzask z metalicznym kliknięciem przeciął ciszę ostrzej niż jakikolwiek krzyk.
— Nie wyjdziemy stąd, dopóki nie podpiszesz — powiedziała spokojnie, jakby wydawała wyrok.

Mama położyła teczkę na stole. Zatrzask z metalicznym kliknięciem przeciął ciszę ostrzej niż jakikolwiek krzyk.
— Nie wyjdziemy stąd, dopóki nie podpiszesz — powiedziała spokojnie, jakby wydawała wyrok.