Unijny program SAFE budzi emocje — zarówno wśród polityków, jak i ekspertów od finansów. Chodzi o miliardy euro na inwestycje w obronność, które rząd chce przeznaczyć na modernizację armii i wsparcie krajowego przemysłu zbrojeniowego. “Fakt” rozmawiał z Mateuszem Michnikiem, ekonomistą z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, który jednoznacznie ocenił opłacalność programu. — SAFE jest tańszy od zadłużenia Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych — słyszymy.
W ramach unijnego instrumentu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i przeznaczyć je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. tych pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Ustawa dotycząca wykorzystania środków z SAFE wkrótce znajdzie się na biurku prezydenta Karola Nawrockiego.
