Mieszkańcy Raciąża (woj. mazowieckie) wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Danuta i Andrzej G. byli dobrze znani w mieście, cieszyli się dużą sympatią i szacunkiem sąsiadów. Kiedy w środę (18 lutego) późnym wieczorem przed ich domem zjawiły się radiowozy i karetka pogotowia, ludzie wiedzieli, że stało się coś złego. Nie mylili się. Para została zamordowana, a głównym podejrzanym o dokonanie zbrodni jest wnuczek ofiar, 29-letni Aleksander G. Jak ustalił “Fakt”, w tej rodzinie doszło już kilka lat temu do strasznej zbrodni. Ojciec 29-latka w wyjątkowo bestialski sposób zamordował swoją żonę.
Była środa, 18 lutego. Około godz. 22.40 policjanci z Raciąża otrzymali mrożący krew w żyłach telefon. Młody mężczyzna twierdził, że zabił dwie osoby i prosi o przyjazd służb. Na miejsce natychmiast skierowano radiowozy i służby medyczne.
