Leon zatrzymał rękę w pół ruchu. W jego oddechu było napięcie, jakby chciał coś powiedzieć, ale słowa grzęzły mu w gardle.
— Nie rozumiesz, — mruknął.

Leon zatrzymał rękę w pół ruchu. W jego oddechu było napięcie, jakby chciał coś powiedzieć, ale słowa grzęzły mu w gardle.
— Nie rozumiesz, — mruknął.