Pewnie już to widziałeś – na zakurzonym Subaru wystąpienia przy szlaku, wysłużonym Jeepie przemierzającym Utah, a nawet kamperze w nowej kampanii: nieomylny, poszarpany zarys stanu Waszyngton, dumnie prezentowany… do góry nogami. Na pierwszy rzut oka może być dostępny na pomyłkę. Ale to zupełnie inna bajka. Ta osobliwa naklejka przerodziła się w cichy, ale wyrazisty symbol – po części wtajemniczony żart, po części list miłosny do północno-zachodniego Pacyfiku.Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy spotkam się. Był na parkingu sklepu Trader Joe’s, przyklejony do tylnego zderzaka Subaru z przyklejonymi naklejkami. Wśród nich była ta znajoma sylwetka – tylko odwrócona. Moja pierwsza myśl: Czy można usunąć założone? Spoiler: celowo.