Wszystko zaczęło się tego dnia, kiedy kupiłam w sklepie z narzędziami dwie fajne drewniane półki. Już wcześniej wypróbowałam je w myślach na ścianie w sypialni – tuż nad komodą – i wyobraziłam sobie, jak ustawiam tam klasyczne tomy i dodaję fikusa.
„Kochanie” – powiedziałam do męża, wnosząc pudła do mieszkania. „Kupiłam półki. Powiesisz je w ten weekend?”
Spojrzał na paczki i pewnie skinął …
👇 👇 👇 👇 👇