Błoto i Światło: Cud w Parku
Następnego dnia Marcelo znów siedział na ławce, patrząc, jak Davi – brudniejszy niż zwykle – podchodzi do wózka Felipe. Renata została w domu, niezdolna do patrzenia na to, co nazywała „spektaklem złudzeń”. Ale Marcelo czuł, że musi tu być.
Davi wyciągnął swój woreczek.
— Przyniosłem świeże. Z samego rana, tam gdzie woda jest najczystsza — powiedział konspiracyjnym szeptem.
Felipe uśmiechnął się szeroko.
— Czekałem na ciebie, Davi.
— Przyniosłem świeże. Z samego rana, tam gdzie woda jest najczystsza — powiedział konspiracyjnym szeptem.
Felipe uśmiechnął się szeroko.
— Czekałem na ciebie, Davi.
Przez kolejne trzy tygodnie park stał się ich świątynią. Marcelo zaczął zaniedbywać spotkania biznesowe. Jego asystentka dzwoniła z przerażeniem, informując o uciekających milionach, ale on tylko patrzył na dwa małe cienie pod drzewem. Widział, jak Davi opowiada Felipe o świecie. Opisywał kolory nie przez ich nazwy, ale przez uczucia.
— Czerwony jest jak gorąca zupa w mroźny dzień, Felipe. A zielony? Zielony jest jak zapach skoszonej trawy po deszczu.
— Czerwony jest jak gorąca zupa w mroźny dzień, Felipe. A zielony? Zielony jest jak zapach skoszonej trawy po deszczu.
Reklama
Reklama
Reklama
Sugerowane wpisy
Świeże, szybkie i łatwe w czytaniu
Bez kategorii
Koszmarny wypadek na południu Polski. Nie żyje 54-letni mężczyzna
Koszmarny wypadek na południu Polski. Nie żyje 54-letni mężczyznaReklama W poniedziałek, 21 września, na drodze wojewódzkiej nr 426 w miejscowości Olszowa doszło do tragicznego…
Bez kategorii
Od jutra w Biedronce klienci rzucą się na półki. Uwielbiany produkt za 0,99 zł
Od jutra w Biedronce klienci rzucą się na półki. Uwielbiany produkt za 0,99 złReklama Biedronka w nowym tygodniu przygotowała specjalną promocję. Posiadacze karty „Moja…
Reklama
