„Panie… czy mogę zjeść z panem lunch?” zapytała nieśmiało bosonoga dziewczyna, zwracając się do milionera.
Jej głos był cichy i drżący, ale w spokojnej atmosferze elitarnej restauracji brzmiał jak grzmot z czystego nieba.

„Panie… czy mogę zjeść z panem lunch?” zapytała nieśmiało bosonoga dziewczyna, zwracając się do milionera.
Jej głos był cichy i drżący, ale w spokojnej atmosferze elitarnej restauracji brzmiał jak grzmot z czystego nieba.