potwierdzeniem obecności i powiadomieniem: „Kochanie, że zwolnili mnie!”, mimo że zostało udostępnione. Nakrzyczał na mnie i uznał, że jestem do niczego. Następnego dnia podsłuchałem jego kopię z moją teściową. To, co usłyszałem… przeszyło mnie gęsią skórkę…
Jadąc do domu, nagle ogarnęło mnie dziwne przyjaciel. Co, jeśli Anton nie będzie zadowolony z awansu? Co, jeśli go to zirytuje, a co spowodowało, wywołało i zazdrość? Teraz będę mógł uzyskać więcej od niego. Czy to nie będzie kolejny powód do dystansu? obecność, że dla mojego męża przez rodzinę, tym, który go chroni, zawsze było ważne.
