Prawdziwy murzynek lat 80. Pyszny i fajnie wilgotny. Jak byłam mała takiego murzynka piekło się co tydzień.
Stary, dobry przepis mojej mamusi. Takie ciasto mama czasem dodatkowo przekładała powidłami śliwkowymi lub dżemem wiśniowym albo kremem z kaszy manny. To było coś, pychotka!
