Większość ludzi nie zastanawia się zbytnio nad idealną porą pójścia spać. W dzisiejszym zabieganym świecie nasze harmonogramy są napięte, a my jesteśmy stale połączeni. Długie dni pracy, załatwianie sprawunków i późne nocne spędzanie czasu przed ekranem lub niedokończone zadania często spychają sen na dół listy priorytetów. W rezultacie godziny pójścia spać zmieniają się w zależności od codziennych potrzeb i możemy zacząć zasypiać o nieregularnych porach. Zaburza to naturalny wewnętrzny zegar naszego organizmu, znany jako rytm dobowy, który jest ściśle powiązany ze światłem i ciemnością. Chociaż może się to wydawać niczym wielkim, odejście od tego rytmu może stopniowo wpływać na to, jak dobrze funkcjonujemy. Okazuje się, że pora snu nie jest tylko kwestią wygody — eksperci podkreślają teraz, że pora snu jest równie ważna, jak ilość snu.
Co dr Sethi widzi w swoim gabinecie
