Kiedy Joseph się do mnie wprowadził, nie tylko do mnie, ale i do mojej matki. Nie miałam pojęcia, że ten układ ostatecznie ujawni prawdziwą naturę kogoś, na kim bardzo mi zależało.
Joseph i ja mieliśmy po 32 lata, byliśmy świeżo zaręczeni i na tyle optymistyczni, by myśleć, że mieszkanie z matką będzie tylko chwilowym przystankiem. Uzgodniliśmy, że potrwa to najwyżej kilka miesięcy.
