Dorastałam w bardzo biednej rodzinie. Kiedy miałam 13 lat, byłam u koleżanki z klasy i w końcu zostałam na obiad. Wszyscy przy stole gapili się na mnie. Następnego dnia wróciłam ze szkoły i ze zdziwieniem zastałam mamę mojej koleżanki w domu. Twarz mamy była czerwona jak burak. Odwróciła się do mnie i powiedziała: „Musimy porozmawiać”.
Pamiętam, że nie miałam pojęcia, co się dzieje. Mama mojej koleżanki, pani Allen, stała przy oknie, wyglądając jednocześnie na zaniepokojoną i zakłopotaną. Byłam nieśmiałą dziewczynką i od razu poczułam, że musiałam coś zrobić źle. Próbowałam sobie przypomnieć, czy przypadkiem nie stłukłam talerza albo nie powiedziałam czegoś niegrzecznego poprzedniego wieczoru.
