Po latach milczenia, samotności i żalu Marina odnalazła coś, czego nigdy nie spodziewała się doświadczyć – miłość.
Minęło dziesięć lat, odkąd straciła swojego pierwszego męża, Aleksieja. Dekadę budzenia się w samotności. Dekadę słyszenia echa zamiast śmiechu. Dekadę robienia wszystkiego, co w jej mocy, by iść naprzód – dla dzieci, dla siebie – jednocześnie niosąc w sercu złamane serce.
