Michael Carter, 35-letni robotnik budowlany w małym miasteczku w Teksasie, wiódł spokojne, samotne życie.
Pracował długie godziny na budowach, wracał do pustego mieszkania i nigdy nie mówił wiele o miłości. Lata wcześniej zdrada pozostawiła w nim gorycz i uznał, że związki nie są warte bólu.
