Operatorka pogotowia ratunkowego, Vanessa Gomez, odebrała tysiące telefonów w ciągu 15 lat pracy w centrum ratunkowym w hrabstwie Pinos Verdes. Większość z nich była przewidywalna: zawały serca, wypadki samochodowe, powalone drzewa. Ale telefon, który przyszedł o 14:17 w tamten wrześniowy wtorek, zaparł mu dech w piersiach.
—911. Jaki jest twój stan wyjątkowy? — Głos Vanessy był spokojny i wyćwiczony.
