„Chyba oddychają, ale bardzo wolno”. Vanessa słyszała strach w głosie Lily, ale była w nim też cicha siła. Ta mała dziewczynka trzymała się w ryzach w obliczu niewyobrażalnego strachu.
„Dziękuję, Lily. Jesteś taka dzielna. Mów do mnie dalej, dobrze? Pomoc jest naprawdę blisko”. Vanessa słyszała w tle cichy dźwięk syren. Wiedziała, że ratownicy wkrótce się pojawią, ale każda sekunda wydawała się wiecznością.
