Elena obudziła się, słysząc szepty dochodzące zza drzwi sypialni. Jej mąż znów rozmawiał przez telefon z matką o trzeciej nad ranem, a w jego głosie słychać było dziwne podniecenie.
Leżała w ciemności, nasłuchując strzępków zdań. „Musimy podejść do tego mądrze” – niósł się głos Victora. Niczego by nie podejrzewała.
